Mind n Roses

Ciało pamięta. Dlaczego w terapii słuchamy nie tylko słów?

Przez wiele lat wydawało mi się, że jeśli tylko dobrze zrozumiem swoje emocje, znajdę odpowiednie słowa i opowiem swoją historię, poczuję ulgę.

I rzeczywiście – rozmowa potrafi przynieść ukojenie.

Ale z czasem, zarówno jako człowiek, jak i psychoterapeutka, zaczęłam dostrzegać coś jeszcze.

Są doświadczenia, których nie potrafimy opowiedzieć.

Są emocje, które nie mają jeszcze słów.

Jest napięcie, które odzywa się w karku, zanim pojawi się lęk.

Jest ciężar w klatce piersiowej, który wyprzedza łzy.

Jest zaciśnięta szczęka, która od dawna mówi „muszę sobie poradzić”, choć usta jeszcze się uśmiechają.

To właśnie dlatego w terapii Gestalt słuchamy nie tylko tego, co człowiek mówi.

Słuchamy również jego ciała.

Ciało opowiada historię

Nie lubię mówić, że ciało „przechowuje traumę”, jakby było magazynem wspomnień.

Wolę myśleć o nim jak o żywej części naszego doświadczenia.

To w ciele zapisują się sposoby reagowania.

To ono uczy się napinać, kiedy świat wydaje się niebezpieczny.

To ono uczy się wstrzymywać oddech, kiedy pojawia się lęk.

To ono zaciska brzuch, kiedy próbujemy być silni za wszelką cenę.

Po latach często przestajemy to zauważać.

Napięcie staje się codziennością.

Płytki oddech wydaje się normalny.

Uniesione barki przestają zwracać uwagę.

Dopiero kiedy zatrzymujemy się na chwilę, odkrywamy, jak wiele nasze ciało próbowało nam powiedzieć.

W Gestalcie ciało nie jest dodatkiem

Psychoterapia Gestalt często kojarzy się z rozmową.

I rzeczywiście – rozmawiamy.

Ale równie ważne jest to, co dzieje się pomiędzy słowami.

Czasami proszę klienta, aby na moment zatrzymał opowieść.

Pytam:

„Co dzieje się teraz w Twoim ciele?”

To proste pytanie potrafi otworzyć zupełnie nową perspektywę.

Nagle okazuje się, że podczas opowiadania o pracy ktoś zaciska pięści.

Mówiąc o partnerze, przestaje oddychać pełnym oddechem.

Wspominając dzieciństwo, odchyla się do tyłu, jakby chciał zwiększyć dystans.

To nie są rzeczy, które trzeba interpretować.

To są sygnały, które warto z ciekawością zauważyć.

Ciało nie kłamie

Słowa bywają bardzo mądre.

Potrafimy świetnie tłumaczyć własne zachowania.

Racjonalizować.

Wyjaśniać.

Minimalizować.

Mówić, że „wszystko jest w porządku”.

A jednocześnie ciało może drżeć.

Może być spięte.

Może oddychać szybko i płytko.

Nie dlatego, że chce nas zdemaskować.

Ale dlatego, że po prostu reaguje.

Nie ocenia.

Nie udaje.

Jest w bezpośrednim kontakcie z tym, co przeżywamy.

Dlatego tak często staje się ważnym przewodnikiem w terapii.

Nie chodzi o analizowanie każdego sygnału

To ważne.

W terapii Gestalt nie szukamy gotowych znaczeń.

Nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, co oznacza napięty kark albo ciężar w brzuchu.

To, co dla jednej osoby jest oznaką lęku, dla drugiej może być ekscytacją.

Dlatego zamiast zgadywać, pytamy.

Zamiast interpretować – sprawdzamy.

Zamiast zakładać – jesteśmy ciekawi.

To klient jest ekspertem od własnego doświadczenia.

Rolą terapeuty nie jest powiedzieć, co ciało „ma na myśli”.

Rolą terapeuty jest pomóc klientowi usłyszeć je trochę wyraźniej.

Mindfulness uczy zatrzymania

Tutaj bardzo naturalnie spotykają się Gestalt i mindfulness.

Mindfulness nie polega na pozbywaniu się emocji.

Polega na zauważaniu.

Na byciu obecnym.

Na świadomym kontakcie z oddechem, ciałem i tym, co właśnie się wydarza.

Kiedy podczas praktyki skanujemy ciało, nie szukamy idealnego rozluźnienia.

Sprawdzamy, co jest.

Może napięcie.

Może ciepło.

Może pulsowanie.

Może pustka.

Może nic szczególnego.

Każde doświadczenie jest w porządku.

Bo celem nie jest zmiana.

Najpierw potrzebna jest świadomość.

BodyMind nauczył mnie jeszcze większego zaufania do ciała

Uczestniczyłam w warsztatach BodyMind.

Było to doświadczenie, które jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że ciało posiada własną mądrość.

Nie zawsze potrafimy ją od razu zrozumieć.

Nie zawsze trzeba ją rozumieć.

Czasem wystarczy pozwolić sobie ją poczuć.

Być z nią.

Nie uciekać.

To było dla mnie ważne przypomnienie, że terapeuta pracuje nie tylko wiedzą.

Pracuje również swoją obecnością.

Swoim oddechem.

Swoją uważnością.

Swoją gotowością do spotkania z drugim człowiekiem.

Zdrowienie zaczyna się od kontaktu

Wiele osób przychodzi na terapię z przekonaniem, że powinno jak najszybciej pozbyć się trudnych emocji.

Ja wierzę, że najpierw warto je poznać.

Bo trudno zaopiekować się czymś, czego nie chcemy zobaczyć.

Trudno ukoić ciało, którego nie słuchamy.

Trudno budować relację ze sobą, jeśli całe życie odwracamy od siebie wzrok.

Dlatego w terapii tak często wracamy do prostych pytań.

Jak oddychasz?

Co czujesz pod stopami?

Co dzieje się teraz w Twoim brzuchu?

Co zauważasz, kiedy o tym mówisz?

Nie dlatego, że ciało ma wszystkie odpowiedzi.

Ale dlatego, że bardzo często prowadzi nas do pytań, których wcześniej nie umieliśmy sobie zadać.

Ciało nie jest naszym przeciwnikiem

Przez lata wielu z nas nauczyło się traktować ciało jak narzędzie.

Ma działać.

Nie chorować.

Nie przeszkadzać.

Być wydajne.

Posłuszne.

A przecież ono od początku próbuje z nami współpracować.

Zmęczeniem mówi, że potrzebujemy odpoczynku.

Napięciem przypomina o przeciążeniu.

Łzami pokazuje, że coś jest dla nas ważne.

Drżeniem pomaga uwolnić energię.

To nie są oznaki słabości.

To język życia.

Coraz częściej myślę o terapii nie jako o miejscu, w którym naprawiamy człowieka.

Myślę o niej jak o miejscu spotkania.

Spotkania z własną historią.

Z emocjami.

Z oddechem.

Z ciałem.

Z tym, co przez lata próbowało zostać zauważone.

Bo ciało naprawdę pamięta.

Ale nie po to, żeby nas więzić w przeszłości.

Pamięta również drogę do odzyskiwania kontaktu ze sobą.

A kiedy uczymy się słuchać nie tylko słów, lecz także oddechu, napięcia, ciszy i subtelnych sygnałów płynących z ciała, często odkrywamy, że odpowiedzi, których tak długo szukaliśmy na zewnątrz, od dawna czekały w nas.

To właśnie dlatego w mojej pracy tak ważne jest spotkanie z całym człowiekiem – z jego myślami, emocjami i ciałem.

Bo dopiero wtedy możemy naprawdę powiedzieć, że jesteśmy obecni.

Psychoterapia   Mindfulness

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *